
B: Krzczonów przełamany, rezerwy na właściwym kursie
13 czerwca 2022
KO: Orzeł uleciał nad Karpatami. Druga porażka z rzędu stała się faktem
13 czerwca 2022Kolejne cztery spotkania ligowe rozegrali w ostatnich trzech tygodniach nasi trampkarze. Istny maraton, który zakończył się dwiema wygranymi i dwiema porażkami.
Pierwszym rywalem Karpat był zespół Iskry Głogoczów. Najpierw rozegrano starcie na stadionie w Głogoczowie. Przez całe spotkanie przewaga naszej ekipy nie podlegała dyskusji i mecz zakończył się zwycięstwem 12:0 na korzyść ekipy Karpat. Jako ciekawostkę podamy, że dwa spośród tuzina goli zdobył występujący na pozycji bramkarza Marcin Wojtyczka, który każdego z goli zdobył po pewnie wykonanym rzucie karnym.
Karpaty: Marcin Wojtyczka- Paweł Gawęda, Jakub Siatka, Marcin Turcza, Wojciech Młynarski- Gabriel Trzaska, Karol Barcik, Krzysztof Strączyński, Traeh Fijałkowski- Kamil Suder, Tomasz Bazyl oraz Krzysztof Lepczyński
__
Drugi mecz odbył się kolejnego dnia od mecz w Głogoczowie. Tym razem nasza ekipa udała się w delegacje do Krzczonowa. Spotkanie o tyle trudne, że na fatalnym boisku liczyły się przede wszystkim cechy wolicjonalne i przysłowiowa walka. Nasi gracze na szczęście nogi nie odkładali wygrywając masę piłek stykowych. Miejsca na techniczna grę było bardzo mało, natomiast nasi gracze finalnie 4-krotnie wręcz przepchali piłkę do bramki rywala, odnosząc przekonujące zwycięstwo.
Karpaty: Marcin Wojtyczka- Paweł Gawęda, Jakub Siatka, Marcin Turcza, Wojciech Młynarski - Gabriel Trzaska, Karol Barcik, Krzysztof Strączyński, Traeh Fijałkowski- Kamil Suder, Tomasz Bazyl oraz Dominik Wysocki
__
Trzeci mecz z tego maratonu odbył się w pierwsza niedziele czerwca. W Sieprawiu na boisku głównym podejmowaliśmy Topór Tenczyn. Mecz niezwykle istotny dla naszej ekipy, która za cel przed runda wiosenną miała postanowiony miejsce na podium.
Od początku obie ekipy usposobione były mocno ofensywnie. Z biegiem czasu to Sieprawianie osiągnęli lekka przewagę, która objawiała się głównie kolejnymi okazjami pod bramka rywala. Pod koniec pierwszej połowy po jednej z akcji gracze Karpat agresywnym pressingiem sprokurowali rywala do wpakowania piłki do swojej własnej bramki. Po przerwie napór miejscowych rósł, jednak w bardzo banalnych sytuacjach zawodnicy z Sieprawia ułatwiali walkę o wynik gościom. Najpierw w zupełnie niegroźnej sytuacji po rzucie różnym jeden z naszych zawodników dotknął piłki ręką we własnym polu karnym i rywal doprowadził po rzucie karnym do remisu. Gracze Karpat co prawda szybko strzelili kolejnego gola i prowadzili 2:1, przy okazji marnując sporą liczbę 100% sytuacji m.in nietrafiony strzał z 5 metrów do pustej bramki.
Kluczowe dla losów meczu okazało się ostatnie 15 minut, w których wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Wszystko zaczęło się od sytuacji, w której nasz napastnik wychodząc w sytuacji sam na sam z bramkarzem Topora zdecydował się na strzał z ostrego kąta. Próbę wybronił bramkarz, szkoda że nasz zawodnik nie podniósł głowy bowiem była świetna szansa na podanie do partnera mającego przed sobą pustą bramkę. Wspomniana interwencja zapoczątkowała kontratak, który zakończył się piękna bramka dla gości. Nie mieli wiele czasu, a kolejnego gola po strzale z dystansu zdobył znowu gracz z Tenczyna.
Na 10 minut przed końcem to rywal prowadził 3:2. Wtedy dał o sobie znać Kamil Suder, który po indywidualnej akcji dograł na 3 metr piłkę do Tomasza Bazyla, a ten drugi doprowadził do remisu. Mecz wydawał się zakończyć remisem. Niestety goście w ostatniej minucie wykonywali rzut rożny. Piłka z narożnika boiska została źle dośrodkowana i pewnie zmierzała w rękawice naszego bramkarza. Jakież było zdziwienie wszystkich gdy okazało się, że prosty błąd przy chwycie piłki zakończy się katastrofą dla graczy Karpat. Rywal bowiem wepchnął piłkę do bramki mimo asysty obrońców i bramkarza Karpat we własnym polu bramkowym. Wynik do końca nie uległ już zmianie i Karpaty poniosły porażkę 3:4.
Wielka szkoda straconych punktów. Po pierwsze tracenie bramek w ostatnich sekundach meczu zawsze jest bolesne niezależnie od poziomu rozgrywkowego. Druga sprawa to nasi chłopcy zagrali naprawdę bardzo dobry i otwarty mecz, w którym stworzyli masę sytuacji. Brakowało jedynie kropki nad "i" w postaci skuteczności. Gdyby tą ostatnia stała na odrobinie wyższym poziomie mecz mógłby się skończyć okazałym zwycięstwem naszej ekipy. Niestety zamiast euforii, nasi chłopcy musieli kolejny raz przełknąć gorycz porażki, bolesnej o tyle ile przedstawiliśmy to w powyższym opisie.
Karpaty: Marcin Wojtyczka- Krzysztof Strączyński, Jakub Siatka, Marcin Turcza, Wojciech Młynarski - Paweł Gawęda, Kamil Suder, Karol Barcik, Dominik Wysocki- Tomasz Bazyl, Traeh Fijałkowski oraz Natan Cygan
__
W sobotni poranek 11 czerwca trampkarze udali się na mecz z Lubomirem Wiśniowa. Niestety nasi gracze U -15 musieli zostać wsparci przez młodzików. Związane to było z problemami kadrowymi naszego zespołu. Mecz był bardzo wyrównany. Zaczął się od prowadzenia naszego zespołu. Następnie rywal doprowadził do remisu, i szybko wyszedł na prowadzenie idąc za ciosem. Nasi gracze złapali jeszcze kontakt strzelając drugiego gola przez przerwą, jednak rywal dołożył jeszcze kolejne trafienia i na przerwę schodziliśmy przegrywając 2:4.
Po przerwie nasz zespół stracił kolejnego gola i wydawać się mogło, że pogrom może stać się realny. Na nasze szczęście podopieczni trenera Wiechniaka zareagowali pozytywnie i dołożyli trzeciego gola. Niestety w tym momencie sędzia dał o sobie znać, gwiżdżąc karnego z kapelusza dla gospodarzy. Rywal skorzystał z tej okazji i wyszedł na prowadzenie 6:3. Nasi gracze jednak nie zamierzali spuszczać głów i szybko strzelili kontaktową bramkę. Na więcej niestety nie było już czasu i 3 punkty zostały w Wiśniowej. Biorąc pod uwagę problemy kadrowe i wynik na styku do samego końca mecz można uznać za bardzo przyzwoity i dobrze rokujący na przyszłość dla naszych graczy.
__
Karpaty: Marcin Wojtyczka – Krzysztof Strączyński, Jakub Siatka, Marcin Turcza, Wojciech Młynarski – Paweł Gawęda, Natan Cygan, Karol Barcik, Kamil Suder – Dominik Wysocki, Wojciech Oleksiewicz oraz Oskar Michalik, Michał Suder
Iskra Głogoczów - Karpaty Siepraw 0:12
Marcin Wojtyczka 2, Jakub Siatka 4, Kamil Suder 3, Tomasz Bazyl, Gabriel Trzaska, Traeh Fijałkowski
Cyrhla Krzczonów - Karpaty Siepraw 0:4
Marcin Turcza, Traeh Fijałkowski, Kamil Suder, samobójcza
Marcin Turcza, Traeh Fijałkowski, Kamil Suder, samobójcza
Karpaty Siepraw - Topór Tenczyn 3:4
Samobójcza, Traeh Fijałkowski, Tomasz Bazyl
Lubomir Wiśniowa - Karpaty Siepraw 6:4







