
Lider zbyt silny
29 października 2024
Przełamanie w idealnym momencie
7 listopada 2024Niewiele zabrakło do pełni szczęścia i pewnej wygranej na „zero” z tyłu w barażowym meczu naszych trampkarzy. Po pierwszym meczu do Łapanowa udamy się z jednobramkową zaliczką.
Dla naszej drużyny był to pierwszy od kilku tygodni mecz, w którym sukces wymagał sporych starań. Bez dwóch zdań dotychczasowa ligowa batalia nie była dla naszych wyzwaniem. Różnica pomiędzy drużynami była ogromna i sprawdzian z równie dobrą drużyną jaką niewątpliwie okazał się Piast było sporym wyzwaniem.
Od początku mecz był wyrównany, chociaż to nasi w pierwszych fragmentach byli stroną dominującą. Liczyliśmy, że to będzie kolejny mecz, w którym pierwsza bramka otworzy strzelecki worek. Tak się jednak nie stało. Z minuty na minutę lepiej radzili sobie przyjezdni. Ich akcje rozgrywane często według podobnego schematu coraz częściej siały spory zamęt w naszym polu karnym. Piast notorycznie szukał prostopadłych piłek. Na szczęście nawet jeśli chwilowe zawahanie notowali nasi defensorzy to w porę z bramki wychodził Poznański i zdecydowanie oddalał zagrożenie.
O ile broniliśmy się solidnie to w ofensywie nasze wypady były mało groźne i przeprowadzenie akcji bramkowej przychodziło z trudem. W poczynaniach naszych zawodników widoczne były nerwy i stres. Szybcy skrzydłowi naszej drużyny mimo zdobycia przewagi w bocznych sektorach bywali zatrzymywani przez obrońców Piasta.
Do przerwy nie udało się żadnej z drużyn pokonać bramkarza rywali i mieliśmy rzadko spotykany w meczach naszej drużyny w ostatnim czasie bezbramkowy remis.
Druga połowa w naszym wykonaniu była zdecydowanie lepsza. Chociaż w grze obydwu drużyn coraz częściej brakowało dokładności, a mecz stracił na intensywności to w takim krajobrazie boiskowym wreszcie zaczęły padać bramki. W 48 minucie meczu spektakularną akcję flanką przeprowadził Dudek, który wykorzystał swoje walory szybkościowe i wpadając w pole karne dograł wzdłuż bramki do zamykającego akcję Kłysia i Karpaty prowadziły 1:0.
To właśnie w szybkich akcjach Karpaty szukały swoich szans coraz częściej. Kilka razy w ofensywnych szarżach w ostatniej chwili został zatrzymany Siatka, Kłyś i Dudek. Na nasze szczęście ponownie przebłysk zaliczył „Dudi”, który ponownie skorzystał ze swojej dynamiki w polu karnym odnalazł się jak rasowy snajper podwyższając wynik spotkania na 2:0.
Wydawało się, że w końcówce Karpatom uda się niemal rozstrzygnąć losy dwumeczu już na swoim boisku, lecz w kluczowych momentach brakowało koncentracji i skuteczności, by strzeli trzecią i kolejne bramki.
Szczęście uśmiechnęło się jednak do Piasta, bo chociaż wcześniej tylko interwencja Poznańskiego uchroniła nas przed utratą bramki, to w pozornie niegroźnej sytuacji nasz bramkarz stracił koncentrację i przepuścił pod brzuchem łatwy do wyłapania strzał.
Pierwszy barażowy mecz zakończył się wprawdzie wygraną naszych, jednak niedosyt po spotkaniu pozostaje ogromny. Może to jednak być paradoksalnie dobra informacja dla naszych, bo do Łapanowa muszą jechać w pełni zdeterminowani i skoncentrowani, by osiągnąć cel jakim jest niewątpliwie awans.
Karpaty Siepraw – Piast Łapanów 2:1 (0:0)
Kłyś, Dudek
Poznański – Zając, Starzec, Śliwa, Dyrga, Dudek, Suder, Gierat, Nowak, Siatka, Kłyś oraz Czernecki, Barcik, Cielecki, Ptasiński, Sikora, Kasperek, Wojtycza, Piechnik i Tragarz.







