
Wreszcie nie dali sobie odebrać wygranej. Przełamanie Karpat!
6 listopada 2023
Dofinansowanie z wojewódzkiego programu – Małopolski Klub.
28 listopada 2023Wreszcie skuteczni są nasi zawodnicy. A skuteczność przychodzi w kluczowych momentach. Nie inaczej było w sobotnim meczu z Wiślanką Grabie, gdzie to właśnie w samej końcówce spotkania losy meczu rozstrzygnęli nasi zawodnicy.
Po przełamaniu fatalnej passy meczem ze Skawą udaliśmy się na mecz z Wiślanką w nadziei na kolejne trzy punkty. Zadanie było trudne już na starcie, bo kadra meczowa na to spotkanie liczyła tylko 12 zawodników, z czego jednym był wracający po półrocznej przerwie Tomasz Szablowski, a dwóch stanowili gracze występujący na szczeblu B-klasy w rezerwach.
Grząska murawa utrudniała grę obydwu drużyną od początku. Lepiej w tych warunkach odnaleźli się nasi zawodnicy, którzy od początku nadawali tempo grze i chcieli toczyć rywalizację na swoich warunkach. Efekt był bardzo szybki, bo już po 10 minutach prowadziliśmy 1:0, kiedy to Król skutecznie wykończył dośrodkowanie z rzutu rożnego. Później swoich szans w polu karnym rywala szukał K. Zając oraz Bartłomiej Chlebda, jednak na posterunku był bramkarz Wiślanki.
Po przerwie napór bezbarwnych w pierwszej połowie gospodarzy wzrastał. Przewaga rywala była widoczna, a nas kilkukrotnie ratował Migrała lub skuteczna interwencja w kluczowym momencie naszej defensywy. Oddaliśmy rywalowi pole gry, lecz charakter w tym spotkaniu mieliśmy pokazać dopiero w krytycznym momencie w końcówce spotkania.
W samej końcówce regulaminowego czasu gry nasza obrona skapitulowała i wydawało się, że Wiślance dobra postawa w drugiej połowie da choćby punkt. Na nasze szczęście naszych stać było jeszcze na jeden zryw. W roli głównej wystąpił Chlebda, który zainicjował dynamiczną akcję prawym skrzydłem i podaniem obsłużył D. Zająca, który z bliskiej odległości zachował spokój i wyprowadził nas na ponowne prowadzenie.
Szok w ekipie gospodarzy był ogromny, bo swoją postawą byli bliscy odrobienia strat i przechylenia szali rezultatu na swoją korzyść. W ostatnich sekundach postawili wszystko na jedną kartę i ruszyli frontalnie do ataku. Wtedy znów instynktem wykazał się Chlebda i przejął piłkę po błędzie w wyprowadzaniu akcji obrońcy z Grabi i skutecznie zakończył akcję strzałem na bramkę. Sędziemu nie pozostało nic tylko zagwizdać koniec meczu, który zakończył się wygraną Karpat 3:1.
Wiślanka Grabie – Karpaty Siepraw 1:3 (0:1)
Król, D. Zając, Chlebda
Migrała – D. Zając, Kubera, Szablowski, Król – Topa, Sołtys, Sobótka, Burkat, Chlebda – K. Zając







