
Znów ze zwycięstwem, Stefański z „pięciopakiem”
16 października 2023
Mecz przegrany w 4 minuty.
23 października 2023Spokojnym zwycięstwem 4:0 zakończył się wyjazdowy mecz naszej drugiej drużyny w Stróży z tamtejszym Wichrem.
Nie da się ukryć, że mecz w Stróży nie okazał się tak trudną przeprawą dla naszych rezerw jak mogło się wydawać przed meczem to gdyby gospodarze zachowali więcej skuteczności w pierwszych minutach gry to mogli prowadzić nawet 2:0.
Kilkanaście minut zajęło naszej drużynie przestawienie się na grę na mniejszym boisku z rywalem, który miał dużą przewagę nad nami w aspekcie fizycznym. Gospodarze już w pierwszym kwadransie trzykrotnie wychodzili z akcją „sam na sam” z Frasikiem, jednak finalizacja tych akcji była bardzo słaba.
Tymi trzema dogodnymi okazjami można zamknąć ofensywne popisy miejscowych w tym spotkaniu. Z czasem do głosu zaczęli dochodzić nasi gracze, wykazując przy tym skuteczność jakiej dawno nie notowali.
Wynik otworzył Michał Topa, który pewnie zamknął akcję na lewym skrzydle.
To właśnie zdecydowanie najbardziej aktywny w szeregach Karpat strzelec pierwszej bramki dograł do Bidzińskiego, a ten jak na kapitana przystało nie miał chwili zawahania i umieścił piłkę w siatce po plasowanym strzale przy słupku, wyprowadzając Karpaty na dwubramkowe prowadzenie. Minutę później „Bidziu” mógł cieszyć się po raz drugi. Ponownie piłkę podał mu Topa, ale tym razem „Bidziu” zagarnął ją z powietrza i efektownym uderzeniem pokonał bramkarza rywali.
Po prawdziwej dominacji naszych pod koniec pierwszej połowy, ta druga rozpoczęła się już spokojniej. Świetnie funkcjonująca druga linia Karpat z Mierzwą, Homlem i Wójcikiem zachwiała się nieco po zejściu w przerwie tego ostatniego.
O ile w początkowej fazie meczu świetnie wyglądaliśmy w ataku to w drugiej części gry imponowaliśmy grą w obronie. Formacja dowodzona przez Rafała Synowca i Huberta Matogę nie dawała szans rywalowi na groźną akcję. Występujący z konieczności na lewej obronie Surówka doskonale radził sobie nawet z rywalami o „dwie głowy” wyższymi.
To właśnie organizacja gry dała efekt w tym spotkaniu. W drugiej połowie mniej dobrego można powiedzieć o grze pod bramką rywala. Brak dobrych akcji w ofensywie nagrodził wszystkim za to Paweł Gawęda. 16-latek popisał się przepięknym strzałem zewnętrzną częścią stopy, która w niewyjaśniony dla wielu sposób uderzona z bocznej strefy pola karnego wpadła tuż przy bliższym słupku bramkarza ze Stróży.
Naszym rezerwom do końca rundy pozostały dwa mecze: wyjazdowy z Cyrhlą i domowy z Górkami.
Wicher Stróża – Karpaty II Siepraw 0:4 (0:3)
Bidziński 2, Topa, Gawęda
Frasik – Radosław Synowiec, Rafał Synowiec, H. Matoga, Surówka – Galas, Mierzwa (Gawęda), Wójcik (Juszczak), Homel, Topa – Bidziński







