
V: Remontada po sieprawsku!
25 sierpnia 2022
V: „Czwóreczka” Karpat! Trzecie ligowe zwycięstwo!
28 sierpnia 2022Po dwóch wysoko przegranych meczach ligowych nasze rezerwy wreszcie przerwały złą serię wygrywając z Grodziskiem Raciechowice 3:1.
Sobotni mecz w gruncie rzeczy mocno przypominał rywalizację Karpat II z dwóch poprzednich kolejek. Wcześniej każdorazowo wyrównane mecze kończyły się wysokimi porażkami Karpat. Decydowały wówczas gorsze okresy, w których nasze rezerwy traciły w kilka minut bramki.
Scenariusz meczu z Grodziskiem był mocno typowy dla naszej drużyny. Ponad 20 minutowa przewaga Karpat, duży procent posiadania piłki i niemal bezowocna gra pod bramką rywala. Po kilku minutach słabą postawę w ofensywie Karpat wykorzystali goście. Przeprowadzili kontrę lewą stroną, skąd skrzydłowy Grodziska posłał bardzo precyzyjne dogranie na głowę partnera. Ten w towarzystwie dwóch naszych stoperów wyskoczył najwyżej i ładnym strzałem pokonał bezradnego Pitalę.
Mimo kilku prób naszym nie udało się do przerwy odmienić wyniku i do szatni Karpaty schodziły przegrywając. Co więcej Raciechowice mogły jeszcze podwyższyć prowadzenie, zwłaszcza w sytuacji, w której po ewidentnym błędzie sędziego asystenta i braku sygnalizacji spalonego (według słów samego atakującego około 3 metry!) goście nie wykorzystali sytuacji 2 na 1 z naszym bramkarzem.
Po przerwie nastąpił okres gorszej gry przyjezdnych. Karpaty mocniej przejęły inicjatywę i wreszcie przyniosło to efekty. Aktywny na prawej stronie Homel wpadł w pole karne i został powalony przez rywala. Sędzia zawahał się chwilę, lecz finalnie wskazał na "jedenastkę". Pewnym egzekutorem karnego okazał się Mieszczak.
Karpaty poszły za ciosem i ponownie w roli głównej był Marcin Mieszczak. Tym razem zawodnik, dla którego był to pierwszy występ po ponad 9-miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją w swoim stylu "kropnął" z ponad 30 metrów. Na tyle precyzyjnie, że piłka po rękach bramkarza wpadła do siatki.
Później goście nie mając wiele do stracenia ruszyły mocniej do ataku. W dwóch sytuacjach Grodzisko nie wykazało się wystarczającą solidnością pod bramką Karpat, a w jednej fenomenalną paradą popisał się Pitala, który nogą wybił piłkę na korner.
Na 15 minut przed końcem meczu Mieszczak ustrzelił swojego hattricka. Ponownie wykorzystując rzut karny. Dynamiczna kontra zapoczątkowana przez Sudra i Ptaka została zakończona rajdem Wójcika, po którym rywal przy ratunkowym wślizgu zagrał piłkę ręką.
Do końca meczu wynik nie uległ zmianom, chociaż obydwie strony miały szanse na swoje trafienia.
Wyrównany mecz, w którym Karpaty wreszcie przełamały rywala. Trzeba jednak przyznać, że gdyby spotkanie zakończyło się innym rezultatem nie byłoby to niesprawiedliwe. Tym razem naszej "dwójce" udało się wykorzystać swoje szanse i trzymać mocną defensywę w newralgicznych momentach.
Karpaty II Siepraw - Grodzisko Raciechowice 3:1 (0:1)
Mieszczak 3
Pitala - J. Matoga (Suder), Kotarba, Rafał Synowiec, Radosław Synowiec (Spieszny) - Surówka (Galas), Wójcik, Mieszczak (Kowalczyk), Ptak, Homel (Lenczowski) - Bidziński








