
B: Jakość po stronie Iskry
6 maja 2024
B: Karpaty lepsze od Radwana. Podium osiągnięte na cztery mecze przed końcem sezonu
27 maja 2024Po dwutygodniowej pauzie spowodowanej nieparzystą liczbą drużyn w ligowej rywalizacji nasz seniorski zespół udał się na derbowe starcie z rezerwami Jordanu.
Boje pomiędzy rywalami zza miedzy od początku powołania rezerw Jordanu były niezwykle zacięte. Przeważnie losy rywalizacji rozstrzygały się minimalnym zwycięstwem jednej lub drugiej strony, a mecze były mało „piłkarskie”. Nie brakowało walki i zaangażowania, ale i złych emocji, fauli i czerwonych kartek.
W niedzielne popołudnie od początku widać było, że wyraźnie dominujący fizycznie nad naszym młodym zespołem Jordan postawi naszym wysoko poprzeczkę.
Mecz jednak ułożył się na nas kapitalnie, bo już w 5. minucie gry prostopadłe podanie w pole karne otrzymał Surówka i świetnym przyjęciem piłki wyprowadził się do pozycji strzałem i pewnym precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce.
Nasi atakowali w głównej mierze skrzydłami, a prym wiedli grający na prawej stronie Biskup z Galasem. Ten drugi wielokrotnie mijał rywali na flance, lecz jego dośrodkowania padały łupem obrońców Jordanu.
Gospodarze zaś odgryzali się przede wszystkim bezpośrednią grą i długimi piłkami. Po jednej z takich akcji miejscowi wyrównali. Błąd w komunikacji Kuca i defensywy wyprowadził Jordan na doskonałą sytuację, którą nasz rywal zamienił na gola.
Mimo kilku szans do końca pierwszej połowy naszym nie udało się wyjść na prowadzenie.
Po przerwie nasza drużyna skorygowała ustawienie i widząc swoje szanse przede wszystkim w sektorach bocznych miała za zadanie atakować większą liczbą zawodników i szczelnie wypełniać pole karne gospodarzy. To właśnie po takiej akcji Karpaty objęły prowadzenie. Z prawej strony piłkę dośrodkował Wójcik, a ogromną determinacją wykazał się Surówka, który rozpędzony wpadł w pole bramkowe i mocnym strzałem z pierwszej piłki pokonał bramkarza rywali.
Gol dał naszym pewność siebie i pozytywnie nastawił ich na dalszą część meczu. Dobrą zmianę dał Topa, który pojawił się na boisku w przerwie. To właśnie on wyprowadził kilka minut później Karpaty na dwubramkowe prowadzenie, kiedy to na raty sfinalizował akcję na środku pola karnego.
Czwartą bramką dla naszych zdobył Homel, który zabezpieczając przedpole po stałym fragmencie gry zebrał piłkę na wprost bramki i pięknym mierzonym uderzeniem lewą nogą nie dał szans bramkarzowi na interwencję.
Jordan atakował dużo mniej intensywnie, niż w pierwszej odsłonie, jednak potrafił kilkukrotnie zaniepokoić Kuca. Najlepszą sytuację na gola gospodarze zmarnowali, kiedy to nasz bramkarz efektownie obronił rzut karny podyktowany za faul Mieszczaka.
W niespełna kilka sekund nasz napastnik najpierw sprokurował rzut karny, by chwilę później podwyższyć na 5:1. Mieszczak przyjął piłkę w narożniku pola karnego i swoim firmowym strzałem tuż przy słupku zapisał gola na swoim koncie.
W samej końcówce wynik ustalił Juszczak, który skutecznie sfinalizował prostopadłe podanie od Wójcika. Asystujący przy ostatniej bramce pomocnik w końcówce był głównym motorem napędowym akcji Karpat, uczestnicząc w 3 zdobytych golach.
Po efektowym derbowym zwycięstwie Karpaty czeka kluczowy w kontekście gry o 3. miejsce w stawce mecz z Radwanem. Ten już w najbliższą sobotę w Sieprawiu o godzinie 12:45.
Jordan II Zakliczyn – Karpaty II Siepraw 1:6 (1:1)
Surówka 2, Topa, Homel, Mieszczak, Juszczak
Kuc – K. Kowalczyk, H. Matoga (Ł. Kowalczyk), Spytek (Rad. Synowiec) – Biskup, Homel (Suder), Wójcik, Galas (Gawęda), Spieszny (Topa) – Surówka (Mieszczak), Bidziński (Juszczak)







