
Trudny bój w Jaworniku zakończony happy endem
3 czerwca 2024
Komunikat dotyczący drużyny seniorów
29 czerwca 2024Starcie z Wichrem Stróża to istny rollercoaster w wykonaniu naszej drużyny. Losy spotkania każda ze stron mogła przechylić na swoją korzyść. Finalnie mecz zakończył się sprawiedliwym remisem.
Po trzydziestu minutach gry nasi zawodnicy mogli poczuć się jak kilka miesięcy temu. To właśnie na jesień nasz zespół każdorazowo tracąc pierwszą bramkę kompletnie się załamywał i rywal „dobijał” naszą drużynę. Po dwóch kwadransach Wicher prowadził już 3:0!
Chociaż od początku spotkania to raczej Karpaty prowadziły grę i sprawniej operowały piłką to akcje „umierały” na przedpolu bramki gości. Po dobrej szansie ofensywnej naszych prowadzenie objął… Wicher. Długie zagranie na środek pola gry posłał bramkarz przyjezdnych, a tam pojedynek główkowy przegrał Matoga. Piłka powędrowała na lewe skrzydło, gdzie nie udało się zatrzymać szarży pomocnika rywali i ten dograł do partnera na środek pola karnego a ten dopełnił formalności.
W kolejnych minutach obraz gry nie uległ zmianom. Karpaty wciąż były nieskuteczne, a Wicher przeprowadzał skuteczne kontry. W 15 minucie było już 0:2. Ponownie prostopadłe zagranie ze środka pola karnego powędrowało do lewego skrzydła, tam niepowodzeniem zakończyła się próba przerwania akcji przez Matogę i Galasa i gracz ze Stóży oddał strzał na bramkę, a piłka po interwencji Kuca spadła tuż przed kolejnym szarżującym graczem gości, a ten z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki.
W 30. minucie Wicher podwyższył prowadzenie. Nieudana akcja po prawej stronie Sudra i Galasa zakończyła się rzutem z autu dla Wichra. Rywale szybko wznowili grę, a powietrzny pojedynek przegrał Matoga. Sytuację próbował ratować Spytek, jednak jego wślizg okazał się nieskuteczny, wobec czego skrzydłowy rywali stanął „oko w oko” z Kucem i zamienił okazję na gola.
Sędzia pozwolił obydwu drużynom na chwilę przerwy i uzupełnienie płynów. Chwila odpoczynku i zmiana ustawienia z 3 na 4 obrońców szybko przyniosła oczekiwane rezultaty, bo już 7 minut później wynik był nieco bardziej obiecujący. Najpierw przed polem karnym sfaulowany został Homel. Sam poszkodowany podszedł do rzutu wolnego i sprytnym strzałem pokonał bramkarza przeciwnika. Chwilę później Bidziński zagrał przed polem karnym do Mieszczaka, a ten zwiódł obrońcę, poszukał sobie przestrzeni do uderzenia i precyzyjnie posłał piłkę tuż przy słupku dając bramkę kontaktową.
W drugą połowę znów lepiej weszli nasi. Lecz nadal zawodziła skuteczność lub serwis ostatniej piłki. Wreszcie przyszło 10 minut, które mogło dać Karpatom prawdziwą „remontadę”. Najpierw w 64. minucie gry w polu karnym powalony został Bidziński. Kolejny raz w trudnym momencie do piłki na „11” metrze podszedł Homel i znów wykazał się stalowymi nerwami i dał Karpatom wyrównanie.
Wicher przejął nieco kontrolę nad meczem i coraz odważniej zaczął atakować pole karne naszych. Kiedy wydawało się, że to goście obejmą prowadzenie szukający swojej bramki Bidziński dostał świetne podanie z głębi pola wyprowadzającego go na pozycję „sam na sam” z bramkarzem. Nasz napastnik w sprytny sposób postanowił obiec golkipera rywala, a ten rozpędzony wpadł na naszego zawodnika. Rzut karny nie pozostawiał żadnych wątpliwości wobec oczywistego przewinienia. Ciężar strzelania wziął na siebie Mieszczak i tym razem on podołał wyzwaniu. Karpaty objęły prowadzenie 4:3.
Wicher nie mając wiele do stracenia wziął się za odrabianie strat. Na nieszczęście naszych zrobił to skutecznie, bo na 5 minut przed końcem regulaminowego czasu gry goście wyrównali. Błąd w kryciu popełnił Radosław Synowiec, który nie przesunął do zamykającego akcję z lewej strony napastnika rywali i w pozornie łatwej do wybronienia sytuacji nasi pozwolili sobie stracić prowadzenie.
W końcówce napór przyjezdnych trwał w najlepsze. Goście przynajmniej dwukrotnie mogli znaleźć drogę do siatki. Na posterunku było jedno szczęści i Jakub Kuc, dzięki czemu finalnie mecz zakończył się remisem.
Karpaty II Siepraw – Wicher Stróża 4:4 (2:3)
Homel 2, Mieszczak 2
Kuc – H. Matoga (Rad. Synowiec), Spytek, Raf. Synowiec (Ł. Kowalczyk) – Galas (Gawęda), Suder (Pudlik), Homel, Surówka (Topa), Biskup – Bidziński, Mieszczak (Juszczak)







