
Porażka w meczu, w którym nawet remis byłby rozczarowaniem…
29 października 2023
Trampkarze zakończyli rundę. Progres, lecz niedosyt
6 listopada 2023Po absolutnej kontroli meczu w pierwszej połowie i nieco chaotycznej końcówce nasze rezerwy wysoko pokonały „czerwoną latarnię” ligi – Cyrhlę Krzczonów 5:1.
Na mecz do Krzczonowa zawodnicy rezerw udali się w dość komfortowym nastroju. Po przekonującym zwycięstwie nad Wichrem, w optymalnym składzie i rywalizując z najsłabszą drużyną rywalizacji ligowej.
Już w pierwszych 20 minutach jasne było, że ten mecz raczej wybitnej historii nie będzie miał.
W 2. minucie gry wynik otworzył Bidziński. Bramkarz rywali wznowił grę wprost pod nogi naszego napastnika, a ten sprytnym balansem zmylił obrońcę i w wymarzonej sytuacji pewnie umieścił piłkę przy prawym słupku. Cztery minuty później było już 2:0. Ponownie nie popisał się bramkarz rywali, tym razem wpuszczając piłkę do siatki po bezpośrednim wstrzeleniu piłki z rzutu rożnego przez Galasa.
W 20. minucie świetnym podaniem popisał się Homel, który z głębi pola znalazł Topę, a ten w bezlitosny sposób sfinalizował precyzyjne dogranie partnera.
Do końca pierwszej połowy okazji na gole nie brakowało, lecz żadna ze stworzonych sytuacja nie była na tyle klarowna, by pokusić się o podwyższenie prowadzenie.
Mocnym impulsem rozpoczęła się za to druga część gry. W 49. minucie kopię akcji z pierwszej połowy przeprowadził Homel i Topa. Ten pierwszy precyzyjne dograł z głębi pola, a ten drugi skutecznie zwieńczył próbę celnym strzałem.
Dwie minuty później Michał Topa mógł cieszyć się z hat-tricka. Tym razem 21-latek został doskonale obsłużony przez Bidzińskiego, wpadł w pole karne i po wymanewrowaniu obrońców idealnie zmieścił piłkę przy słupku.
Przy stanie 5:0 na boisku zaczęli meldować się zmiennicy, którzy zastąpili podstawowych graczy zagrożonych pauzą w ostatnim meczu tej rundy. Płynność gry na tym wyraźnie straciła, przez co w końcówce meczu kilkukrotnie groźnie było pod bramką Szczurka. W jednej z takich akcji Cyrhla zdołała trafić honorowego gola, jednak jeszcze przynajmniej trzykrotnie gracze gospodarzy mogli znaleźć drogę do siatki. W odpowiedzi Karpaty również próbowały podwyższyć prowadzenie, lecz Topa oraz Gawęda w dobrych okazjach nie zakończyli celnie swoich prób.
Cyrhla Krzczonów – Karpaty II Siepraw 1:5 (0:3)
Topa 3, Bidziński, Galas
Szczurek – Surówka (Radosław Synowiec), K. Kowalczyk, H. Matoga, Rafał Synowiec (Paweł Gawęda) – Galas (Juszczak), Wójcik, Homel, Spieszny (Ł. Kowalczyk) – Bidziński (Lenczowski), Topa (Suder)







