
U-15: Trampkarze zakończyli rundę jesienną
7 listopada 2022Korzeniowski żegna się z Karpatami.
20 stycznia 2023W ostatnim meczu piłkarskiej jesieni Karpaty uporały się z ostatnią drużyną ligowej stawki - Clepardią Kraków 1:0. Trzy punkty cieszą, jednak styl w jakim zostały zdobyte nie może.
Karpaty przystąpiły do rywalizacji z krakowskim zespołem osłabieni brakiem Armatysa oraz Lesaka. Wciąż niedostępny był lider ofensywy - Grzegorz Chlebda.
Po pierwszym gwizdku to młoda drużyna Clepardii stworzyła sobie pierwszą bramkową okazję, jednak strzał sprzed pola karnego poszybował wysoko ponad bramką Migrały. W odpowiedzi po dośrodkowaniu Chlebdy skiksował Zając i źle nakrył piłkę, a ta powędrowała obok bramki.
Chwilę później dwójkowa akcja Zając - Chlebda i strzał tego drugiego, jednak odpowiednio zachowała się defensywa przyjezdnych i próba naszego zawodnika została zablokowana. W odpowiedzi świetną kontrę przeprowadzili goście, jednak będący w polu karnym napastnik uderzył zbyt lekko by zaskoczyć naszego bramkarza.
Po kolejnych próbach Karpat, które nie kończyły się powodzeniem nasz zespół przeprowadził chyba najładniejszą akcję meczu. Sobótka posłał prostopadłe zagranie do Zająca, a nasz napastnik po przebiegnięciu kilku metrów oddał strzał, który wybronił bramkarz Clepardii.
W 34. minucie miejsce miała akcja, która rozstrzygnęła ostatecznie losy rywalizacji. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Czerniawskiego, który chcąc zagrać głową został kopnięty przez gracza rywali. Sędzia nie zastanawiał się zbyt długo i podyktował rzut karny. Ten na bramkę zamienił Chlebda.
Przed przerwą dobre okazje na gola mieli jeszcze nasi gracze - Jagła z rzutu wolnego i Sobótka po uderzeniu z dystansu.
Druga odsłona w wykonaniu obydwu drużyn była dużo słabsza, niż pierwsza. Odważniej zaczęli gracze Clepardii. Ich pierwszą próbę ponownie zatrzymał Migrała. Chwilę później z ponad 40 metrów naszego golkipera próbował zaskoczyć obrońca z Krakowa, jednak nasz bramkarz wybił futbolówkę za linię końcową.
Później dwie dobre okazje zmarnował Zając. Najpierw po sytuacyjnym strzale piłka zatrzymała się na słupku, a później po dwójkowym rozegraniu z Sobótką lob "Kijka" powędrował wysoko nad bramką. W kolejnych minutach tylko indolencji ofensywnej graczy Clepardii i świetnej dyspozycji Migrały możemy zawdzięczać, że nie straciliśmy bramki.
Najgroźniej było jednak w doliczonym czasie gry, kiedy to zawodnicy z Krakowa nie tyle co mogli, a powinni wyrównać. Skrzydłowy rywali napędził akcję prawą stroną, gdzie z łatwością minął Słowiaka i wykorzystał spóźnienie Szablowskiego dogrywając w pole karne. Tam napastnik gości z 5. metrów w doskonałej sytuacji "opolował" Migrałę i trafił wprost w niego.
Dla naszej drużyny był to mocno nieudany mecz, który wieńczył bardzo udaną rundę jesienną. Jako beniaminek V ligi kończymy na półmetku na 4. miejscu ze stratą 4 punktów do lidera.
Karpaty Siepraw - Clepardia Kraków 1:0 (1:0)
B. Chlebda
Kacper Migrała - Damian Kubera, Sebastian Jagła, Tomasz Szablowski, Mateusz Kęsek (Szymon Słowiak) - Sebastian Homel (Amadeusz Burkat), Konrad Korzeniowski (Michał Anioł), Sebastian Sobótka, Paweł Czerniawski, Bartłomiej Chlebda (Dawid Salawa) - Krzysztof Zając







