
Trzebinia okazała się zbyt silna dla Karpat
24 maja 2023
Trampkarze wciąż pod kreską
30 maja 2023Remisem 1:1 zakończyło się sobotnie starcie rezerw Karpat Siepraw oraz Dalinu Myślenice.
Chociaż mecz rozstrzygnął się w samej końcówce to emocji nie brakowało od samego początku. Nasz zespół przystąpił do rywalizacji bez nominalnego bramkarza oraz dwóch środkowych obrońców regularnie występujących w ostatnich meczach. Na domiar złego w przerwie boisko opuściło dwóch kluczowych graczy – Rafał Synowiec oraz Sebastian Ptak, którzy zgłosili problemy zdrowotne. Jednak po kolei.
Mecz od pierwszego gwizdka toczył się pod dyktando gości. To zawodnicy Dalinu dominowali i prowadzili grę. Nie byli jednak wystarczająco konkretni i odbijali się od świetnie zorganizowanej defensywy Karpat dowodzonej przez Karola Kowalczyka. Ponadto świetnymi i pewnymi interwencjami popisywał się występujący gościnnie w bramce Karpat Mateusz Tylek, który swoją przygodę z piłką zakończył kilka miesięcy temu jako gracz z pola, jednak wobec plagi kontuzji i nieobecności pośród bramkarzy pomógł swoim kolegom nie tylko samą obecnością, ale i skutecznymi interwencjami.
Po pierwszej połowie trudno wskazać jedną konkretną akcję Dalinu, która mogła się zakończyć bramką. Za to po stronie Karpat znakomite sytuacje bramkowe wskazać zdecydowanie łatwiej. Już na początku meczu przed wymarzoną okazją stanął Sławomir Tylek. Jego szybkościowe zalety pozwoliły mu minąć obrońcę, lecz finalizacja stworzonej sobie sytuacji pozostawiła wiele do życzenia.
Drugą, jeszcze lepszą okazję do objęcia prowadzenia zmarnował Topa. Tylek posłał odchodzące zagranie z rzutu rożnego, po którym kiepskie przyjęcie piłki Galasa wypracowało… stuprocentową okazję dla Topy, który na wprost bramki rywala uderzył tak, że skuteczną paradą popisał się zawodnik z Myślenic.
W drugiej połowie obraz gry nieco się zmienił i przewaga gości się nasiliła. Momentami Karpaty zostały zepchnięte do defensywy, jednak samo posiadanie piłki nie dawało gościom sytuacji bramkowych, bo w większości świetne interwencje obrońców i asekuracja graczy drugiej linii rozbijała próby Dalinu.
Sieprawska obrona pękła dopiero na 10 minut przed końcem meczu. Akcja Dalinu lewą stroną została sfinalizowana mocnym wstrzeleniem piłki w pole karne, gdzie futbolówka minęła naszych stoperów oraz bramkarza i padła łupem zamykającego akcję napastnika.
Nasze rezerwy nie zamierzały rezygnować i dążyły do ugrania choćby punktu w tym meczu. Nagroda przyszła niemal w ostatniej akcji meczu. Wójcik posłał precyzyjną piłkę w pole karne do Bidzińskiego, a nasz napastnik pokazał dlaczego jest liderem swojej drużyny i w niełatwej sytuacji pewnie umieścił piłkę w siatce. W pozostałej minucie gry żadna z drużyn nie dała rady przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i mecz skończył się remisem.
Karpaty II przerwały tym samym imponującą serię swoich rywali z Myślenic, którzy od jesiennych meczów ligowych, przez przygotowania i początek rundy wiosennej wygrali 16 meczów z rzędu.
Karpaty II Siepraw – Dalin II Myślenice 1:1 (0:0)
Bidziński
M. Tylek – Radosław Synowiec, K. Kowalczyk, Rafał Synowiec (Ksok), Spieszny (Suder) – Galas, Ptak (Gawęda), Topa (Juszczak), Wójcik, S. Tylek – Bidziński







