
Komunikat dotyczący drużyny seniorów
29 czerwca 2024
Pierwszy raport z ekipy trampkarzy
18 sierpnia 2024Nie o takiej inauguracji sezonu marzyli nasi zawodnicy. Po meczu, w którym brakowało przede wszystkim skuteczności i rozmachu w ofensywie przegrywamy z Orłem Nowa Wieś 0:4.
Sobotni goście to z pewnością jeden z pięciu najsolidniejszych zespołów stawki. W meczu z Karpatami Orzeł pokazał duże doświadczenie i zaprezentował to co w piłce najważniejsze – umiejętne wykorzystywanie błędów i skuteczność.
Karpaty przystąpiły do meczu bardzo osłabione. Braki Pabiana, Mieszczaka oraz Nikodema Wójcika były bardzo widoczne. Ponadto z problemami zdrowotnymi mecz rozpoczął Szymon Matoga i już w 20 minucie meczu musiał poprosić o zmianę.
Po pierwszym kwadrancie mogło się wydawać, że Karpaty ten mecz będą grały na własnych warunkach. Niestety po kilku niecelnych i zablokowanych próbach strzału goście skutecznie skontrowali i było 0:1.
W kolejnych minutach Orzeł grał ofensywnie i stwarzał szereg sytuacji podbramkowych. Dobrze jednak wyglądała nasza defensywa i Kuc w bramce. Naszym pomagała też nawierzchnia boiska, bo stojąca woda w narożniku pola karnego kilkukrotnie zatrzymała zapędy Orła.
Do przerwy więcej bramek nie padło, a dobre otwarcie Karpat trwało tylko przez pierwszy kwadrans. Później zdecydowanie dominowali przyjezdni.
W drugą część gry zdecydowanie lepiej weszli nasi. Mieliśmy dużo więcej kontroli na piłką, ale wciąż brakowało tego co w piłce kluczowe – strzałów. Jedyna próba Pudlika została sparowana na rzut rożny. Wcześniej świetnie w pole karne przedarł się Ostafin, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem i został wyblokowany.
Dobra gra nie przekładała się na efekt pod bramką. Takie „bicie” głową w mur spowodowało, że nasi odsłaniali się coraz bardziej. Orzeł przetrzymał trudne dwa kwadrancie i w trzecim dobił Karpaty strzelając trzy gole.
Nie bez wpływu na to był niemały paraliż na pozycjach, gdzie po zmianach i ograniczonej kadrze znów część graczy występowała w formacjach dalekich od optymalnych. Ten fakt w połączeniu ze zmęczeniem i ofensywnymi próbami odrobienia wyniku wpłynął na liczebność obrońców. Niedowagę w defensywie bezlitośnie wykorzystał Orzeł i zakończyło się to wysoką porażką naszych.
Czasu na rozpamiętywanie nie ma. W środę nasi seniorzy zagrają w Wiśniowej II rundę Puchar Polski z Lubomirem, a w następną niedzielę zmierzą się na trudnym terenie w Stróży z Trzebunią.
Karpaty Siepraw – Orzeł Nowa Wieś 0:4 (0:1)
Kuc – H. Matoga, S. Matoga (Synowiec), Biskup – Galas (J.Wójcik), Spytek (K.Kowalczyk), Homel, Ostafin, Król (Ł. Kowalczyzk) – Topa (Pilch), Pudlik (Gawęda)







