
Zrewanżować się i zbliżyć się do czołówki! Karpaty zmierzą się z Gdovią!
12 maja 2022
Klasa B: Remis rezerw z Sępem
16 maja 2022Zdecydowanym i przekonującym zwycięstwem zakończyło się spotkanie 21. kolejki gier Klasy Okręgowej gr. III pomiędzy Karpatami Siepraw a Gdovią Gdów.
Nasz drużyna do rywalizacji z Gdovią przystępowała praktycznie w najsilniejszym składzie. Słowo praktycznie jest jednak użyte mocno na wyrost, ponieważ brak tak klasowego skrzydłowego jak Grzegorz Chlebda mogło odbić się na naszej sile ofensywnej.
Na całe szczęście dla nas rywal nie postawił wysoko poprzeczki i od pierwszej do ostatniej minuty gry Karpaty miały ten mecz pod kontrolą, a ofensywne obowiązki po G. Chlebdzie przejęli partnerzy.
Wszystko zaczęło się na dobre w 12. minucie gry, kiedy to faulu na Sobótce do piłki podszedł Sebastian Jagła. Jego próba z rzutu wolnego z okolic 25 metra nie była specjalnie mierzona, bo trafiła wprost w bramkarza, jednak strzał był na tyle mocny, że golkiper gości odbił piłkę przed siebie, a z "prezentu" niezawodnie skorzystał Tomasz Armatys i otworzył wynik spotkania.
Kolejne minuty to przewaga Karpat, lecz bez konkretnych sytuacji. Po 5 minutach od objęcia prowadzenia Karpaty zadały jeszcze jeden cios. Ponownie nieprzepisowo zatrzymany został Sobótka. Tym razem przewinienie miało miejsce w polu karnym, dlatego sędzia po chwili zastanowienia wskazał na "wapno". Do piłki podszedł etatowy wykonawca stałych fragmentów gry - Sebastian Jagła. Jego pewna egzekucja "11" nie dała szans bramkarzowi rywali i było 2:0.
Goście do pierwszej poważnej i groźnej akcji doszli dopiero kilka sekund przed kończącym pierwszą połowę gwizdkiem sędziego. Pojedynek ze skrzydłowym Gdovii w dobrym stylu zatrzymał jednak Wróblewski.
W drugiej części gry Karpaty nie ruszyły lawinowo na bramkę gości, lecz czekały na nawet jeden najmniejszy błąd rywala. Taki zdarzył się już w 50. minucie gry. Zając atakujący z głębi posłał piłkę wzdłuż pola karnego, gdzie w dobrej pozycji ustawiony był Chlebda, który bez problemów ulokował futbolówkę w siatce.
Na 4:0 Karpaty wyprowadził Zając. Kilkanaście sekund przed strzeloną bramką nasz napastnik zauważając wysuniętego bramkarza Gdovii próbował zaskoczyć go z blisko 50 metrów. Lob okazał się jednak zbyt krótki. Co nie udało się z 50 metrów udało się w kolejnej próbie z minimalnie bliższej odległości. Zając będąc na 40-45 metrze od bramki ponownie dostrzegł wysuniętego golkipera gości, ten nie wyciągnął wniosków z poprzedniej akcji i był bezradny przy dokładnej próbie naszego snajpera. Piękne trafienie z pewnością było ozdobą całego meczu.
Wynik spotkania ustalił Armatys, zaliczając tym samym swój dublet w tym meczu. Tym razem skutecznie wykorzystując otwierające podanie Szablowskiego z głębi pola.
5:0 to z pewnością wynik zasłużony, osiągnięty bez wrzucania w tym meczu "5" biegu. Gdovia na przestrzeni całego meczu była praktycznie bezproduktywna w ofensywie, co pozwoliło naszej drużynie na pełną kontrolę spotkania i efektowne zwycięstwo.
GALERIA
Karpaty Siepraw - Gdovia Gdów 5:0 (2:0)
Armatys 2, Jagła, Chlebda, Zając
Marek Wróblewski (Jacek Pitala) - Jarosław Chryczyk (Karol Biskup), Sebastian Jagła, Damian Kubera, Filip Lesak - Bartłomiej Chlebda (Marcin Sołtys), Sebastian Sobótka (Tomasz Szablowski), Tomasz Armatys, Konrad Korzeniowski, Dawid Salawa (Mateusz Kęsek) - Krzysztof Zając
Fot. Jakub Juszczak







