
Ostatni miesiąc seniorów w pigułce!
7 sierpnia 2023
Porażka mimo prowadzenie do 85 minuty, ogromny błąd sędziego zadecydował
14 sierpnia 2023Zwycięstwem 3:2 zakończył się mecz naszych rezerw z Duklą Bysina. Przebieg spotkania nie zapowiadał takiego thrillera jaki zapewnili sobie gracze naszego drugiego zespołu w samej końcówce meczu
Po wygranej w Pucharze Polski z Beskidem Tokarnia nasi zawodnicy z optymizmem podchodzili do rozpoczynającego się sezonu. Na starcie rozgrywek mierzyli się z bardzo niewygodnym rywalem, Duklą Bysina. Mecz odbył się w Sieprawiu, chociaż to goście z Bysiny pełnili w nim rolę gospodarzy.
Ponad 10 minut potrzebowały nasze rezerwy żeby odpowiednio wejść w mecz z Duklą. To rywal osiągnął przewagę w pierwszych minutach i chociaż nie generowało to wyraźnego zagrożenia pod bramką Sikory to Karpaty mecz zaczęły słabo. Impas przerwał jednak Homel, który uderzył z rzutu wolnego tak nieprzyjemnie dla bramkarza rywali, że piłka skozłowała tuż przed nim i nabierając dziwnej rotacji wpadła do siatki.
Chwilę później było już 2:0 dla Karpat, a ponownie strzelcem bramki okazał się Sebastian Homel, który precyzyjnym uderzeniem lewą nogą z 15 metrów pokonał rywala.
Przy prowadzeniu 2:0 nasi gracze złapali pewność siebie, która ich trochę zgubiła, bo mimo przewagi i kreowania sporej liczby okazji podbramkowych wciąż brakowało odpowiedniego wykończenia.
W drugiej odsłonie przebieg spotkania uległ całkowitej zmianie. W okolicach 60 minuty Karpaty całkowicie straciły rezon i mówiąc po piłkarsku „straciły kontrolę nad grą”. Mimo kilku świetnych okazji – strzał K. Kowalczyka z dystansu, sam na sam Galasa czy dobre próby Homla, to Dukla zepchnęła naszych do obrony.
Strach w poczynaniach naszych narodził się, kiedy minięty przed polem karnym Radosław Synowiec udał się w pogoń za rywalem i pechowo potknął się będąc za rywalem i zahaczył go powodując, że sędzia wskazał na „wapno”. Dukla złapała kontakt i ruszyła za ciosem.
W doliczonym czasie gry dopięli swego i przy karygodnym zachowaniu naszych defensorów przy rzucie wolnym niepilnowany gracz z Bysiny skierował piłkę głową do siatki.
W ostatnich sekundach wydawało się, że jeśli któraś z drużyn przechyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść to będzie to ekipa z Bysiny. Wtedy akcję rozpaczy przeprowadziły Karpaty. Piłkę w narożniku boiska ustawił sobie Galas i posłał wysokie dogranie z rożnego w pole karne. Tam bardzo wysoko do piłki wyskoczył Juszczak i uderzeniem głową skierował piłkę do siatki. Po tym golu sędzia zakończył spotkanie.
Szał radości szybko jednak przerodził się w rozterkę jak można było w tak łatwy sposób stracić kontrolę nad jednostronny meczem. Trzeba zatem sprawiedliwie przyznać, że Dukla swoją postawą w ostatnich minutach meczu zasłużyła przynajmniej na punkt.
Dukla Bysina – Karpaty II Siepraw 2:3 (0:2)
Homel x2, Juszczak
Sikora – Rafał Synowiec (H. Matoga), K. Kowalczyk, Ł. Kowalczyk (Radosław Synowiec) – Surówka (Lenczowski), Ptak, Wójcik, Topa (Galas), Spieszny (Juszczak) – Gawęda (Tylek), Homel







