
B: Lider zachował status „quo”
17 października 2022
B: Dalin II Myślenice – Karpaty II Siepraw (Galeria)
17 października 2022Po świetnej inauguracji sezonu nasz zespół wpadł w mały dołek, z którego nie mógł wyjść przez trzy kolejne spotkania. Okazją do przełamania czarnej serii mógł i powinien okazać się mecz z "czerwoną latarnią" stawki - Jutrzenką Giebułtów.
Dla Karpat przed meczem najważniejszą informacją był powrót do gry braci Chlebda, którzy od dwóch sezonów świetnie uzupełniają ofensywny duet Sobótka-Zając i w głównej mierze stanowią o sile ofensywnej naszej drużyny. Po stronie ubytków z pewnością brak Jagły mógł stanowić problem, jednak szansę od początku dostał Czerniawski, który dał w poprzednim meczu dobrą zmianę.
W mecz lepiej weszli gości, którzy już na początku spotkania mogli objąć prowadzenie po strzale głową. Ogólnie w mocno niemrawym otwarciu gry to Jutrzenka kreowała więcej groźnych akcji. Karpaty w odpowiedzi na prowadzenie mógł wyprowadzić Zając, ale strzał z powietrza "Kijka" wylądował wysoko nad poprzeczką. Goście wciąż szukali swoich szans, jednak pewnie bronił Wróblewski, który w przekroju całego spotkania mocno przyczynił się do ostatecznego rozstrzygnięcia.
Pod koniec pierwszej odsłony Karpaty przeprowadziły ładną i jak się okazało, bramkową akcję. Z lewej flanki piłkę w pole karne posłał Armatys, tam G. Chlebda klatką piersiową zgrał futbolówkę do Sobótki, a ten oddał kiepski strzał, który okazał się świetnym podaniem i został przytomnie zamieniony na gola przez młodszego z braci Chlebda.
W pierwszej połowie Karpaty nie imponowały polotem w ofensywie, jednak w drugiej części gry wreszcie widzieliśmy ofensywnie usposobiony zespół, który z łatwością kreował sobie szansę pod bramką rywali. Już kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry prawym skrzydłem zaatakował Zając i posłał nieprzyjemny strzał na bramkę, który do boku odbił golkiper Jutrzenki. Do futbolówki dopadł B. Chlebda, który dograł do Zająca, a ten jednym ruchem zmylił obrońcę i zdobył bramkę na 2:0.
W kolejnych minutach Zając mocniej wziął się za rozgrywanie i często napędzał ofensywne szarże naszego zespołu obsługując naszych skrzydłowych. To również "Kijo" rozpoczął akcję na 3:0, po których świetnym podaniem z własnej połowy Armatysa obsłużył Szablowski. "Arma" przytomnie posłał piłkę obok wychodzącego poza pole karne bramkarza z Giebułtowa i bezproblemowo ulokował futbolówkę w pustej bramce.
W końcówce goście zdobyli kontaktowe trafienie z rzutu karnego, kiedy to w zupełnie niegroźnej sytuacji po błędzie technicznym piłkę ręką zatrzymał Kubera. Pewnym egzekutorem okazał się doskonale znany z boisk ekstraklasowych Rafał Grodzicki, włodarz Jutrzenki oraz komentator telewizyjny, który w sobotę oprócz roli piłkarza mocno wczuł się w swoją profesję praktycznie przez cały mecz głośno komentując decyzje sędziów oraz przebieg spotkania.
Finalnie nasz zespół wygrał w pełni zasłużenie poprawiając sobie morale przed przyszłotygodniowym meczem z Pcimianką, który dla naszej drużyny będzie ważny nie tylko ze względu na derbowy charakter spotkania, ale również z powodu porażki z ekipą z Pcimia w ćwierćfinale Pucharu Polski.
Karpaty Siepraw - Jutrzenka Giebułtów 3:1 (1:0)
G. Chlebda, Zając, Armatys
Marek Wróblewski - Michał Anioł, Damian Kubera, Tomasz Szablowski (Konrad Korzeniowski), Filip Lesak - Bartłomiej Chlebda (Amadeusz Burkat), Paweł Czerniawski, Sebastian Sobótka, Tomasz Armatys (Mateusz Kęsek), Grzegorz Chlebda (Sebastian Homel) - Krzysztof Zając
Fot. Michał Kędzierski FUTMAL







