
Zadyszka seniorów i zdecydowana porażka z Iskrą
23 września 2024
Bez przełamania, wyjazdowa porażka ze Skalnikiem
29 września 2024W poprzedni weekend na boiskach oglądaliśmy dwie nasze młodzieżowe drużyny. Pierwszy zespół trampkarzy rywalizował z Orłem Myślenice oraz Rabą Dobczyce, juniorzy zaś podejmowali w derbowym pojedynku ekipę Jordanu.
W sobotni poranek pierwsza drużyna trampkarzy rozpoczęła granie w 3. kolejce rundy jesiennej. Rywalem były rezerwy Orła Myślenice. Mecz rozpoczęła z animuszem, bo po 10 minutach było już 2:0. Najpierw w polu karnym faulowany był Gierat a pewnym egzekutorem okazał się Śliwa. Parę minut później grający na lewym skrzydle Kłyś zagrał na drugie skrzydło gdzie Nowak nawinął rywala i strzałem lewą nogą podwyższył prowadzenie. Do przerwy więcej goli nie oglądaliśmy, choć kilka groźnych sytuacji udało nam się wykreować, ale brakowało dokładności przy wykończeniu.
Niemrawe wejście w drugą połowę skończyło się bramka dla gości, po strzale z dystansu. To jednak obudziło naszych trampkarzy i w kolejnych 10 minutach nasi zaaplikowali rywalowi trzy bramki. Na listę strzelców wpisywali się, odpowiednio Nowak z narożnika pola karnego, Kłyś w sytuacji sam na sam oraz Suder dobijając strzał kolegi. W końcówce przewaga była niepodważalna, czego efektem były dwie bramki – po jednej Dudka oraz Siatki.
Ostatecznie odnieśliśmy pewne i niezagrożone zwycięstwo z Orłem II Myślenice 7:1
U:15 – Karpaty Siepraw – Orzeł II Myślenice 7:1
Nowak 2, Suder, Kłyś, Śliwa, Dudek, Siatka,
Poznański, Piechnik, Michalik, Dyrga, Starzec, Nowak, Suder, Gierat, Śliwa, Kłyś, Siatka oraz Ptasiński, Dudek, Wojtycza, Tragarz, Barcik.
Kilka dni później, we wtorkowe popołudnie nasi zawodnicy wybrali się do Dobczyc. Po efektownej wygranej z Orłem nasi liczyli na powtórkę w meczu z Rabą. Oczekiwania poszły w zgodzie ze stanem faktycznym. Nasz zespół podobnie jak przed kilkoma dniami do przerwy prowadził 2:0. Najpierw dośrodkowanie Nowaka znalazła drogę bezpośrednio do siatki, a później szybki wypad Sudra zakończył się dobrym podaniem do Siatki, który dopełnił formalności.
W drugiej połowie nasi dołożyli pięć bramek. Najpierw na 3:0 wyprowadził nas Mateusz Nowak, który wykorzystał podanie od Michała Sudra. Wtedy rozpoczęliśmy piorunujące 10 minut, kiedy aż czterokrotnie znajdywaliśmy drogę do siatki. Na 4:0 podwyższył ponownie Nowak. Kolejny gol to skuteczna dobitka strzału Sudra sfinalizowana przez Siatkę. 6:0 było po akcji, w której Michał Suder zagrał piłkę z rzutu wolnego do Igora Piechnika, a ten źle przyjmując piłkę podbił ją z powrotem do Michała Sudra, który strzałem z półwoleja z 20 metrów przełamał ręce bramkarza Raby. Wynik meczu ustalił Dudek, wykorzystując dogranie, po którym popędził na bramkę rywala i skutecznie zakończył swój rajd celnym uderzeniem.
Oprócz dobrej postawy w ofensywie należą się pochwały dla naszych obrońców, którzy przez cały mecz tworzyli monolit i nie dali się zaskoczyć rywalowi.
U:15 – Raba Dobczyce – Karpaty Siepraw 0:7
Nowak 3, Siatka 2, Suder, Dudek
Poznański – Gierat, Michalik, Dyrga, Piechnik, Suder, Starzec, Śliwa, Dudek, Nowak, Siatka oraz Barcik, Czernecki, Wojtycza, Zając, Ptasiński
W minioną niedzielę na stadionie w Sieprawiu swój kolejny mecz rozegrali nasi juniorzy. W derbowym pojedynku mierzyli się z Jordanem Zakliczyn. Zespół gości mimo iż w poprzednich meczach nie zgromadził żadnego punktu był na pewno trudną przeprawą dla naszych, ponieważ wiadomo było, że wzmocniony zostanie kilkoma zawodnikami z I zespołu.
Samo spotkanie od początku przebiegało po myśli gości, którzy dość szybko objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bramke zdobył rosły stoper rywala. Karpaty dobrze się nie otrząsły po tym ciosie, a rywal po kolejnym rzucie różnym prowadził różnicą dwóch bramek. Był to zaledwie kwadrans czasu gry, a nasi gracze nie mogli się obudzić z letargu.
Po upływie 15 minut nasi zaczęli budować pierwsze składne akcję i gra zaczynała się powoli zazębiać. W końcu bramkę kontaktowa zdobył Cholewa, który mierzonym strzałem z ponad 20 metrów huknął pod poprzeczkę bramki rywala. Niestety w kolejnej akcji błąd popełnił Magier, który po odbiorze piłki oddał ją rywalowi i goście podwyższyli prowadzenie.
Karpaty nie złożyły broni i do przerwy za sprawą Fijałkowskiego i Spytka doprowadziły do remisu 3:3.
Istny rollercoaster do przerwy zwiastował emocje w drugiej części. Od początku drugiej odsłony obydwa zespoły przestawiły wajchę na totalna ofensywę. Lepiej z takiej wymiany ciosów wyszli goście, którzy jeszcze dwukrotnie trafili do siatki Karpat. Nasz zespół odpowiedział tylko jeden raz za sprawą Fijalkowskiego, który wykorzystał prezent od bramkarza gości. Druga świetna szansa dla Karpat przyniósł gola, ale nasz napastnik był na spalonym przy finalizacji. Ostatni kwadrans nasza ekipa grała w liczebnym osłabieniu po czerwonej kartce dla Dominka Wysockiego co zdecydowanie utrudnili pościg za przynajmniej remisem.
Oddać jednak uczciwie musimy że to goście mieli lepsze sytuacje w ciągu tego meczu, a niejednokrotnie naszą ekipę ratował w bramce Franek Latocha. Tak więc gdyby mecz zakończył by się remisem to mocniej pluć w brodę mogli by sobie gracze rywala.
U:19 – Karpaty Siepraw – Jordan Zakliczyn 3:5
Fijałkowski 2, Cholewa, Spytek
Franciszek Latocha- Gabriel Trzaska, Łukasz Majewski, Wojciech Młynarski, Jakub Magier – Paweł Gawęda, Wojciech Oleksiewicz, Artur Cholewa, Dominik Wysocki – Karol Spytek, Traeh Fijałkowski oraz Oskar Wilk, Wiktor Wysocki, Marek Suder.







